Domowy krem do opalania, HIT czy KIT?

 

Naturalne filtry

Własnoręcznie wykonane kosmetyki są nie tylko zdrowe, ale też skuteczne. Czy to znaczy, że możemy sami zadbać o swoją skórę w 100% naturalnymi sposobami? Niekoniecznie…

Naturalny filtr SPF* występuje w produktach takich jak:

  • olejek migdałowy – około 5 SPF,
  • olej kokosowy – 4-6 SPF,
  • masło shea – 4-6 SPF,
  • tlenek cynku – 2-20  SPF (spora rozpiętość, zależne od ilości użycia tc),
  • olej z nasion marchwi – 35-40 SPF czy
  • olej z pestek malin – 25-50 SPF.

*(sun protection factor)

Samodzielnie sporządzony olejek nie będzie miał tak wysokiej wartości jak SPF kremów kupionych w sklepie czy drogerii. Nawet mieszając duże ilości oleju z pestek malin i z nasion marchwi nie uzyskamy wysokiego filtru, ponieważ wartości te nie zsumują się, a tylko wesprą swoje działanie. Należy pamiętać o tym, że przed wielogodzinnym leżeniem na słońcu nawet kupione, wysokie filtry mogą nie ochronić nas przed ‘spaleniem się’ czy ‘spieczeniem na buraczka’. Czyli własnoręczne kremy tym bardziej nie zapewnią tak mocnej ochrony. Należy używać słońca z umiarem, zwłaszcza w środku dnia, gdy ryzyko przypieczenia się jest największe. Wystarczy kilkadziesiąt minut, aby przez kilka dni odczuwać bolesne skutki poparzenia.

Ciężko jest także określić, jak intensywny olejek udało nam się stworzyć, czy jest to 15 SPF czy może tylko 4 SPF? Taki krem jak najbardziej nadaje się do codziennego stosowania, zwłaszcza jeżeli chcemy nim posmarować dziecko, ale przy konieczności długotrwałej ekspozycji na słońcu warto się zastanowić, czy to wystarczy? Robiąc własny krem do opalania po raz pierwszy należy zachować szczególną ostrożność w jego testowaniu i stopniowo korzystać z większych dawek słońca pod jego ochroną.

Domowy krem do opalania

Wyrabiając olejek mamy najwyższą kontrolę nad jego składem, a także zapachem! Dodanie ulubionego olejku eterycznego uatrakcyjni nasz krem czy olejek.

Przykładowy przepis:

  • 1/4 szklanki oliwy z oliwek lub oleju z migdałów,
  • 1/4 oleju kokosowego,
  • 1/4 szklanki pszczelego wosku,
  • 1 łyżka masła shea,
  • 2 łyżki tlenku cynku (uważaj, żeby nie wdychać pyłku),
  • 1 łyżeczka olejku z pestek malin,
  • 1 łyżeczka olejku z dzikiej marchwi,
  • ulubiony olejek eteryczny.

Wszystkie składniki oprócz tlenku cynku należy wymieszać np w słoiczku czy pustym opakowaniu po kremie. Postaw na gazie garnek z ciepłą wodą i włóż do niego słoiczek, w tym czasie składniki zaczną się topić i łączyć, należy je regularnie mieszać i pilnować, aby woda nie bulgotała. Gdy składniki się połączą, należy wyciągnąć słoik z wody i dodać tlenek cynku (trzeba go bardzo dokładnie wymieszać z resztą składników).

Polecamy

Jako bazę pod krem często wykorzystuje się masło shea. Dr Nona posiada w swoim asortymencie właśnie taki produkt. Polecamy wykorzystanie go w celu zrobienia DIY kremu do opalania. Oprócz właściwości ochronnych pielęgnuje skórę atopową i łuszczącą się, działa przeciwzapalne i antybakteryjne, a także łagodzi dermatozy i alergie. Sprawdź i zamów Masło Shea tutaj.

Domowy krem do opalania, HIT czy KIT?

Jak sobie radzić z alergią na pyłki?

Domowy krem do opalania, HIT czy KIT?

Lovseen na lato

Nowszy wpis